"Plan na wakacje, obiad na rodzinne spotkanie, półkolonie dla dzieciaków, analiza wyników badań i co z tym dalej, playlista na imprezę, analiza tony danych od klienta… i w końcu będę miała czas dla siebie”. Każda z nas doskonale zna ten wewnętrzny monolog i wie, ile logistycznej gimnastyki potrzeba, żeby w natłoku codziennych spraw wygospodarować chwilę na oddech, dlatego najwyższa pora przestać siłować się z listą zadań i zaprzyjaźnić z kimś, kto zrobi to za Ciebie szybciej.
W Studio 225 wierzymy, że skoro technologia daje nam takie możliwości, to grzechem byłoby z nich nie skorzystać, by w końcu zacząć żyć z większą lekkością i czasem na to, co naprawdę kochamy. Chcemy pokazać Ci, że AI to nie jest skomplikowane narzędzie dla „geeków”, ale Twoja nowa, a czasami naprawdę nieźle ogarnięta asystentka, która tylko czeka, aż nauczysz się z nią odpowiednio rozmawiać.
Spotykamy się z laptopami pod pachą i otwartymi umysłami, by w naszej bezpiecznej, kobiecej atmosferze przejść przez praktyczny warsztat doświadczalny – bez nudnej teorii, za to z mega konkretami. Nie będziemy rozmawiać o abstrakcyjnych algorytmach, ale o tym, jak np stworzyć strategię Twojego małego biznesu, która w końcu ruszy z kopyta, albo jak zaplanować wakacje, po których naprawdę nie będziesz potrzebowała kolejnego urlopu. Nauczymy Cię „języka AI”, czyli promptowania – to brzmi groźnie, ale to po prostu sztuka precyzyjnej komunikacji i odpowiedniego zadawania pytań. Pokażemy Ci, jak “zaprzyjaźnić” się z ChatGPT, Claudem, Gemini i Canvą, korzystając wyłącznie z darmowych opcji, bo sprytne zarządzanie budżetem to przecież też supermoc.
To nie będzie szkolenie przy tablicy, ale wspólna praca nad Twoim własnym „ekosystemem wsparcia”. Razem nauczymy się, jak błyskawicznie robić research, wyciągać esencję z przydługich filmów na YouTube (żebyś nie musiała oglądać godziny materiału dla trzech ważnych zdań!) czy generować grafiki, które sprawią, że Twoje projekty będą wyglądać tak, jak sobie to wcześniej wyobraziłaś. Porozmawiamy o AI jako o sparingpartnerce do burzy mózgów – idealnej na te momenty, gdy patrzysz w pustą kartkę i czujesz, że utknęłaś. To będzie czas odczarowywania technologii przy dużej dawce śmiechu, wzajemnego wsparcia i olśnień typu: „To naprawdę było takie proste?!”.
Odpuśćmy sobie perfekcjonizm i walkę z wiatrakami – nauczmy się oddawać maszynom to, co powtarzalne, byśmy mogły zachować energię na to, co czyni nas ludźmi: na relacje, sztukę i odpoczynek.