Czy masz czasem wrażenie, że Twoja kreatywność istnieje tylko w tysiącach „zapisanych” postów na Instagramie i tablicach na Pintereście, które kurzą się w cyfrowej otchłani? Scrollujesz, zachwycasz się cudzą estetyką i obiecujesz sobie, że „kiedyś też tak spróbujesz”, ale ostatecznie kończysz z przebodźcowaniem zamiast z satysfakcją. W świecie, który nieustannie podsuwa nam gotowe obrazy, łatwo pomylić konsumowanie cudzego życia z tworzeniem własnego, dlatego w Studio 225 robimy głośne „stop”. Zapraszamy Cię do przestrzeni offline, gdzie jedynym powiadomieniem będzie dźwięk papieru i Twoich własnych myśli przelewanych na kartki.
Podczas warsztatu z Asią Banaszewską odczarujemy przekonanie, że journaling to tylko ładne pismo czy skomplikowane rysunki – to przede wszystkim Twój powrót do domu, do samej siebie, bez cienia poczucia winy. Pokażemy Ci, że czysta kartka nie jest wrogiem, lecz najbezpieczniejszą powierniczką Twoich planów, marzeń i tych wszystkich „musizmów”, których chcesz się wreszcie pozbyć z głowy. To będzie czas odżywczej czułości dla Twojego układu nerwowego, który w trybie samolotowym wreszcie odetchnie z ulgą.
Wspólnie zgłębimy tajniki journalingu, udowadniając, że nie ma on jednej słusznej formy – może być Twoim intymnym zapisem dnia, radosnym wizualnym chaosem, albumem wspomnień lub mapą drogową do Twoich najskrytszych fantazji.
Zamiast patrzeć w ekran, skupimy się na fizycznym doświadczeniu: fakturze papieru, kojącym wycinaniu kolaży i komponowaniu treści, które pozwala domknąć otwarte karty w przeglądarce Twojego umysłu. Formuła spotkania jest prosta i niezwykle uwalniająca: tworzymy bez presji efektu, bez porównywania się do „estetycznych” twórczyń i bez lęku przed oceną. W kameralnej atmosferze Studia 225 stworzysz własną, unikalną formę zapisu, którą będziesz mogła kontynuować w domu jako swój codzienny rytuał uważności.
Na miejscu będą na Was czekać piękne notesy od Curated Papers. Zabierzcie ze sobą ulubiony długopis i wydrukowane zdjęcia, które są Wam bliskie – te, które zawsze poprawiają nastrój.
Całą resztę zapewniamy my: nożyczki, kleje, kolorowe dodatki i ogrom inspiracji. To czas, w którym odzyskasz sprawczość i odkryjesz, co naprawdę czujesz – gdy nikt nie patrzy i nic nie brzęczy w kieszeni.
Czas, którego – jako dorosłe kobiety – często sobie nie dajemy. Zróbmy to w końcu. Dla siebie, z czułością.
Do zobaczenia!